01.03

Dzień transferu.

Trzeba było z Shimody przejechać aż do Shizuoki i nie jest to może jakaś długa trasa na mapie, ale używaliśmy głównie local trainów. Najpierw Izukyu Line do Atami, potem do Mishimy Tokaido Line i tutaj krótki przystanek. Autobusem pojechaliśmy jeszcze zobaczyć górę Fuji z Mishima Skywalk. Sam park za Skywalk wydaje się fajną atrakcją dla rodzin z dziećmi lub dla osób, które lubią nieco bardziej ekstremalne atrakcje (np. zip line). Po kilku godzinkach wróciliśmy do Mishimy i ponownie wsiedliśmy do Tokaido Line by po godzinie znaleźć się w Shizuoce. W Shizuoce udało nam się zwiedzić trochę miasta przed odpoczęciem w hotelu. Tym razem padło na XXX

Karaoke w Big Echo Fandom Akiba, Suisei miejsce

02.03

Dziś inny plan niż w poprzednie dni, skupiliśmy się na okolicznych sklepach z używkami, czyli: - Surugaya Main Store - Book OFF - Second Street Japan - Hobby OFF

Sporo trasy pokonaliśmy na piechotę, więc chodzenie zajęło dużo czasu.

03.03

Trochę luźniejszy dzień spędzony na zakupach ciuchowo-herbatowych i zwiedzaniu centrum handlowych w Shizuoce. Odpocząć od zwiedzania też kiedyś trzeba.

04.03

Daytrip do Hamamatsu do tak zwanego "Gatcha Vegas" - prawdopodobnie nie znajdziecie tego miejsca łatwo na mapie. W crane'ach rezultat taki jak zwykle - przegrana. Później powrót do Shizuoki i Gyoza na obiad.

05.03

Shinkansen do Tokyo. Piękny widok na Fuji podczas podróży. Dojechaliśmy około 11:00 i od razu wybraliśmy się na Shibuyę, Ikebukuro oraz do naszego nowego hotelu. Po drodze udało się też odwiedzić nową przestrzeń collabową w Shibuyi i stary-dobry holoshop na Tokyo stacji.

06.03

Pierwszy dzień Holofesu i Holoexpo - na który akurat nie miałem biletów. Więc był to kolejny dzień spędzony na Ikebukuro oraz w Anitouch obok Tokyodome. Na obiad Kamo to Negi Ramen na Okamachi. Bardzo dobry ramen z kaczki, rekomendacja fellow Hoshiyomich.

07.03

HoloExpo Day2!

08.03

HoloFes Stage4!

09.03

Plan na dziś to autobus do Kusatsu. Niestety nie wypalił. Bilety wyprzedane, najwcześniejszy o 16:05 więc spędziliśmy dzień włócząc się po Shinjuku. Troche odpoczynku w manga cafe i różnych kawiarniach i można wybrać się na 4h przejażdżkę busem w nocy aż do Kusatsu. Na miejscu zamledowanie w fantastycznym choć trochę wiekowym Ryokanie.

10.03

Dziś spacer po Kusatsu. Yubatake, park obok, onsenowanie. Woda faktycznie pachnie tak jak opowiadano. Temperatura jest delikatnie na minusie, ale parujące goroące źródła sprawiają, że w ogóle nie jest zimno.

11.03

Pożegnanie Kusatsu, busem do Karuizawy, po drodze tylko zobaczyć Shiraito wodospad i reszta dnia zwiedzając ginza street i okolice. Na obiad tym razem sukiyaki z wagyuu, bardzo smaczne.

12.03

Tym razem Nakakaruizawa i dwa słynne kościoły oraz Hoshino Onsen. Trochę spacerkiem do rezerwatu dzikich ptaków, ale nie za daleko, bo jednak boję się niedźwiedzia.

13.03

Z braku laku - Ueda, zamek, muzea, słynna kawiarnia niestety zamknięta, więc poszliśmy do hobby offa.

14.03

Powrót do Tokyo! Akihabara, zakupy i w końcu trochę wolnego.

15.03

Shibuya, Ikebukuro, odbiór walizek od znajomego. Na stacji pod Shibuyą dalej Suisei tańczy Bibidebę reklamując Fortnite.

16.03

Rano okazało się, że na Shibuyii pojawiła się nowa kampania reklamowa, reklamująca wielkie wydarzenie Suisei. Już w jej urodziny, wielka zapowiedź. Poszedłem, zobaczylem. Reszta dnia crawling po Tokyo, odwiedzić sklepy, na które nie było jeszcze czasu. Jużbez hotelu. Bo wylot do Stockholmu 20 minut po północy. Na przesiadkę się spóźniliśmy. Jakieś 8 minut, więc zamiast Ryanairem polecieliśmy do polski FlixBusem. Około 16h.